Handmade a produkcja seryjna

Handmade, wyroby rzemieślnicze, rzemiosło artystyczne, wyroby z manufaktur często używamy tych nazw jako synonimy. Nie zawsze słusznie bo każde z nich oznacza nieco inne podejście do tworzenia wyrobów choć często te granice nie są ostro zaznaczone. Czym się wzajemnie różnią i gdzie według mnie przebiega granica między nimi a produkcją fabryczną spróbuje to choć trochę uporządkować i wyjaśnić.

Już widzę wasze miny po przeczytaniu poprzedniego zdania. Co tu wyjaśniać przecież czym się różni handmade od produkcji fabrycznej jest oczywiste… Oj nie jest to takie proste.

Handmade
Handmade

Handmade

Nawet ktoś kto ledwo liznął angielski potrafi przetłumaczyć ten zwrot i to nie prosząc google o wsparcie. Hand – made – czyli wykonane ręcznie.

W porządku ale co oznacza, że coś wykonano ręcznie?

Wyobraźcie sobie garncarza formującego na kole dzban. Formuje dzban ręcznie. Na początku, bo kolejnym krokiem jest wygładzenie pewnych elementów gładzikiem i naniesienie wzorów przy pomocy patyczka.

Czy użycie narzędzi powoduje, że już nie możemy mówić o handmade?

Oczywiście, że nie! Choćby dla tego, że użyto narzędzi ręcznych.

A jeśli użyjemy narzędzi elektrycznych? Wiertarki, tokarki czy szlifierki? Zaczynacie mieć wątpliwości? A co jeśli ktoś użyje drukarki 3D? Teraz już pewnie wszyscy zakrzykną, że to oczywiście przesada… A jeśli wydrukujemy tylko jakiś element? Albo taki wydruk jest nam potrzebny tylko na jakimś etapie tworzenia? Znowu wątpliwości?

To jeżeli trudno nam zdefiniować przy użyciu jakich technik użytych przy tworzeniu mówimy jeszcze o handmade a przy jakich już nie to może chodzi o ilość przedmiotów jaką wykonujemy? Jeżeli wykonujemy jeden albo kilka przedmiotów podobnych do siebie to jest to jeszcze rzemiosło a jeśli idziemy w tysiące to już produkcja?

Uwierzcie to też zła droga. Pracowałem kiedyś w hucie szkła gospodarczego. Hutnicy formowali tam szkło metodą tradycyjną czyli przy pomocy tzw. piszczeli. Zdarzało się, że na dany asortyment zamówień było na kilkanaście tysięcy sztuk. Czy z powodu wielkości wykonywanego zamówienia można odmówić im prawa do metki “HAND MADE IN POLEN”? Oczywiście, że nie!

Więc jako możemy zdefiniować tą ręczną produkcje?

Handmade to bardzo szerokie pojęcie, zawierające amatorskie próby tworzenia czegoś wyjątkowego jak i pełne profesjonalizmu i na dużą skale prowadzone projekty.

To proces tworzenia (nie produkcji ale właśnie tworzenia), przy którym udział człowieka nie został ograniczony do wciśnięcia guzika i sprawdzenia efektu końcowego.

Rzemiosło

Kiedy wyobrażamy sobie rzemieślnika to co widzimy? Mały warsztacik przy miejskim rynku albo zagubiony gdzieś wśród krętych uliczek starego miasta? Staruszka zgarbionego za ladą dłubiącego coś w pocie czoła a za nim na ścianie rzędy zakurzonych dyplomów?

Bardzo romantyczna wizja ale już nie aktualna. Rzemiosło przeżywa swój renesans. Przez lata PRL’u gdzie rzemiosło było traktowane jako przeżytek. W pierwsze lata przemian gospodarczych ważniejsza była cena a nie jakość. W tych czasach cechy rzemieślnicze zostały zdziesiątkowane a nie które rzemiosła przestały istnieć.

Od kilku nastu lat, od kiedy nastała “moda” na handmade rzemieślnicy zaczęli powracać do warsztatów. Wielu z nich nie może zawiesić dyplomu bo nie ma już mistrza cechowego, który podałby ich egzaminowi jednak jakość ich pracy i trud jaki włożyli by odtworzyć zapomniane już narzędzia i techniki pracy są najlepszym świadectwem rzemieślniczym.

. Odrodziły się zawody, które wydawało się całkowicie zniknęły. Takim zawodem jest bednarstwo.

Jeszcze 50, 40 lat temu do transportu piwa używano beczek dębowych. Przy każdym browarze był warsztat który jeśli nie produkował beczek to je reperował. Już 20 lat później ciężko było kupić beczkę do kiszenia kapusty.

Na szczęście znaleźli się zapaleńcy tacy jak pewne małżeństwo z okolic Sandomierza (z wykształcenia etnografowie), którzy jeżdżąc po wsiach świętokrzyskich skompletowali narzędzia i odtworzyli technologie wyrobu beczek. dziś na beczkę od nich trzeba czekać ponad rok a wśród ich klientów jest wiele francuskich winnic.

Kim więc jest dzisiejszy rzemieślnik? To nie rzadko samouk, który odnalazł pasje i radość tworzenia rzeczy użytecznych a zarazem wyjątkowych. Nie wielu pozostało ludzi, których zawodu uczył ojciec albo dziadek. Nie wielu pozostało fachowców, którym przekazano sekrety fachu szeptem w zaciszu warsztatu. Coraz więcej jest jednak ludzi, którzy swoje hobby przekształcili w zawód i mam nadzieje, że tacy ludzie przekażą swoją pasje i doświadczenie kolejnym pokoleniom by odbudować zapomniane tradycje.

Rzemiosło artystyczne

Czym się różni rzemiosło od rzemiosła artystycznego? gdzie przebiega granica między jednym a drugim? Czy trzeba mieć tytuł Akademii Sztuk Pięknych by zajmować się rękodziełem artystycznym?

Na pierwsze pytanie odpowiedz jest stosunkowo prosta i łatwo to wyjaśnić na przykładzie. Wyobraźmy sobie gospodynie przed 100 laty, która kupiła kilka łokci lnianego płótna. Z tego płótna uszyła dwie koszule. Jedną koszule przeznaczyła na dzień powszedni a drugą postanowiła przerobić na koszule odświętną. wybieliła ją poprzez wielokrotne pranie w ługu i suszenie na słońcu, doszyła koronki i ozdobiła haftem. Tak macie racje pierwsza koszula to wyrób rzemieślniczy a druga to już rzemiosło artystyczne.

W tym przypadku gospodyni jest jednocześnie rzemieślnikiem i artystką ale nie zawsze tak było. Nie każdy rzemieślnik tracił czas na ozdabianie swoich wyrobów, lecz czym lepszej jakości był wyrób tym bardziej dbano o jego piękno.

Czy trzeba być artystą plastykiem aby zająć się rzemiosłem artystycznym? A czy trzeba być wykształconym malarzem by malować dla własnej przyjemności? Oczywiście, że nie! Trzeba mieć tylko potrzebę upiększania swojej codzienności.

Manufaktura

Co to jest manufaktura? Czy produkt z manufaktury nadal można określić mianem handmade?

Z pojęciem manufaktury spotkałem się po raz pierwszy na lekcji historii. Pojęcie to pojawiło się przy okazji omawiania schyłku średniowiecza i było związane z rozwojem produkcji. Według mojej obecnej wiedzy o tego typu organizacji pracy możemy już mówić już w starożytności. Na przełomie średniowiecza i renesansu ten sposób pracy rozwinął się. Na czym polegał? Właścicielem manufaktury nie musiał być rzemieślnik ale ktoś kto mógł wynająć co najmniej kilku wykwalifikowanych rzemieślników i zorganizować im tak prace aby powstał wyrób o wysokiej jakości i stosunkowo złożony. W manufakturze rzemieślnik nie zajmował się danym produktem od początku aż do końca. Czyli od zdobycia surowców a skończywszy na sprzedaży na pobliskim jarmarku. Zajmował się tylko i wyłącznie jednym elementem procesu.

Jeden rzemieślnik kół ostrze miecza, drugi grawerował ozdoby a trzeci oprawiał by ostatecznie ostrze stało się mieczem.

Dziś mianem manufaktur nazywamy często firmy, które powstały na bazie małych warsztatów, które dzięki zapotrzebowaniu na ich produkty a jednocześnie powstrzymały się przed pokusą zbytniego zmechanizowania produkcji.

Co kupujemy pod marką handmade?

Sięgając po produkt rzemieślniczy np. taki jak proponuje tutaj https://warsztattrolla.pl/rzemioslo-artystyczne/ – kupujemy nie tylko produkt o wyjątkowej jakości, nie tylko produkt użyteczny i piękny. Kupujemy często możliwość uczestniczenia wielowiekowej tradycji. Płacimy nie tylko za produkt ale za historie jego powstania, za emocje jakie towarzyszyły przy jego tworzeniu. Kupujemy produkt mający w sobie coś wyjątkowego co można nazwać śmiało duszą.

Tak ja rozumiem prace rzemieślniczą i właśnie takie produkty chcę tworzyć.

Dodaj komentarz